Forum Forum o książkach nie tylko dla nastolatek Strona Główna
Home - FAQ - Szukaj - Użytkownicy - Grupy - Galerie - Rejestracja - Profil - Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości - Zaloguj
Chcesz schudnąć przed Sylwestrem?
Kup Teraz a 30 dniową dietę otrzymasz za darmo!
Tylko 137 zł TRIZER + indywidualna dieta
Mistrz - Katarzyna Michalak

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Forum o książkach nie tylko dla nastolatek Strona Główna -> Inne / Książki +18
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
MUlka
Zaczytana



Dołączył: 09 Lis 2010
Posty: 3292
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 18 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: DJA

PostWysłany: Pią 15:37, 01 Lut 2013    Temat postu: Mistrz - Katarzyna Michalak



Bestsellerowa polska pisarka, Katarzyna Michalak, znana z delikatnych powieści dla kobiet jak m.in. Poczekajka, Rok w Poziomce, Nadzieja, oraz Sklepik z Niespodzianką napisała coś zupełnie nowego i bardzo tym wszystkich zaskoczyła…

„Mistrz” to pierwsza część „Serii z tulipanem”, otwierająca cykl: POLSKIE AUTORKI – ZMYSŁOWO I EROTYCZNIE.

To sensacyjna powieść tylko dla dorosłych, pełna erotyzmu, namiętnych scen, nie przekraczających jednak granic dobrego smaku. Jest w niej wszystko, czego szukają miłośnicy gatunku: zbrodnia, tajemnica, intensywne relacje między bohaterami i bardzo gorąca atmosfera.


Wydawnictwo: Filia
Premiera: 23.01.2013
Cena: 36,90

***
W opisie nie ma praktycznie niczego o treści tyle co na okładce Smile dlatego nim sięgnęłam po książkę przeczytałam fragment zamieszczony na blogu autorki, który polecam, tak aby zobaczyć z czym mamy do czynienia : [link widoczny dla zalogowanych]

Mnie , jak widać poniżej, fragment ten zaintrygował na tyle, że po ksiązkę sięgnęłam.

Na dzień dobry spotykamy Andżelikę, dziewczynę bez skrupułów, której dewizą jest "przez łóżko do wszystkiego". Andżela bardzo, ale to bardzo kocha seks a jeszcze bardziej kocha pieniądze, wiec jest w stanie zrobić dosłownie wszystko aby zdobyc ich jak najwięcej. Dostaje ona dobrze opłacone zlecenie od tajemniczego mężczyzny, ma rozkochać w sobie pewnego bosa mafii i spokojnie oczekiwać na kolejne instrukcje.
Tymczasem Raul de Luca wraz se swymi ludźmi przeprowadza akcję w centrum Warszawy, która to niestety kończy się niespodziewaną śmiercią kuriera.
Kolejna bohaterka to Sonia, dwudziestokilkoletnia sierota, która wracała z treningu do domu, najpierw zgubiła plecak, później zepsuła się taksówka którą jechała, a na sam koniec w podziemnym przejściu stała się świadkiem samobójczej śmierci człowieka, choć widok kogoś odbierającego sobie życie jest przerażający, to jest niczym w porównaniu do tego co stało sie później. Sonia wpadła prosto w ręce gangu na czele którego stoi mężczyzna o przerażającym, zimnym spojrzeniu - mężczyzna który nie ufa nikomu i nie wierzy, że znalazła się ona w tym miejscu przez przypadek.

I tak oto rozpoczyna się cała zawiła historia Smile Historia, która niesamowicie mnie wciągnęła. Ja która podchodzę z dużą rezerwą do polskiej literatury, bo zawsze uważałam, że mamy tendencje do koloryzowania i zbyt dużą wyobraźnię (pewnie dlatego fantastyka wychodzi nam najlepiej) byłam bardzo, ale to bardzo miło zaskoczona. Akcja w książce jest na wysokim poziomie, wątek kryminalno-sensacyjny bardzo ciekawie uknuty, do tego erotyka i romans. Mimo takiej Andżeliki i tej całej gangsterki książka w ogóle nie jest wulgarna. O dziwo, to właśnie romans uważam za najsłabiej dopracowany, te całe miłości od pierwszego wejrzenia wychodzą mi bokami, owszem Sonia była trochę dziecinna i pasowało do niej to że zakochała się w tym przystojnym i władczym facecie - nie ważne, że ja więził, obrażał itp itd czasami kochamy swoich oprawców i tak było tutaj Wink
Co mi się podobało: więź Raula ze swoim najbliższym pracownikiem, iście braterskie oddanie które u-wiel-biam; tło jakim była posiadłość na Cyprze; cała ta gangsterska otoczka też nie wyszła najgorzej; intymne sceny bardzo subtelne, nawet te z udziałem Andżeli nie bolały Wink. Styl niezły, przez książkę się płynęło jakby człowiek oglądał ciekawy film, dialogi przyjemne, opisy wystarczające.
Miałam problem z zakończeniem, bo autorka wyciągnęła asa z rękawa i trochę zbiła mnie z tropu, odezwało się to wyolbrzymianie i koloryzowanie, ale ochłonęłam, przemyślałam sprawę i nie jest źle. Teraz wyobrażam sobie, już tylko jedno alternatywne, ale niestety tak się nie stało Wink

Nie będę więcej pisać, bo ciężko książkę opisać nie zdradzając faktów, szczerze polecam samemu się przekonać , nie jest to jakaś mega wyjątkowa historia, ale uważam, że warto do niej zajrzeć. Sama mam zamiar kiedyś do niej wrócić, aby popatrzeć na sprawy z perspektywy osoby znającej zakończenie.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Liza
Uskrzydlona książkami



Dołączył: 19 Lut 2008
Posty: 994
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: okolice Szczecina

PostWysłany: Sob 16:32, 16 Lut 2013    Temat postu:

Przeczytałam kilka dni temu i jestem zachwycona Smile książka erotyczna ale nie tania i drażliwa (nawet sceny z Andżeliką). Postacie opisane barwnie i ich relacje między sobą (szczególnie Raul, Sonia, Paweł). I historia bardzo ciekawa: i miłość i gangsterskie porachunki i braterstwo i zbrodnia. Zakończenie meega zaskakujące. Ogólnie polecam.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
NathalieRoss
Mól książkowy



Dołączył: 08 Gru 2010
Posty: 218
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 12:45, 24 Sie 2013    Temat postu:

Istnieje wiele powieści, które określane są mianem erotyka, a seksu w nich tyle, co kot napłakał. Albo z kolei są mocno przesadzone i bardziej podchodzą pod powieść dla sadomasochistów (i Grey to pod tym względem jest czystym erotykiem, a nie takową powieścią, wierzcie mi). Za którą więc uznać “Mistrza” Katarzyny Michalak, którego dorwałam na Targach Książki? Autorka z pewnością wiedziała, o czym pisze i gdzie leżą granice dobrego smaku… prawda?

“Mistrz” wprowadza nas do “Serii z tulipanem”, otwiera cykl “polskie autorki - zmysłowo i erotycznie”. Należy do nich tez “Szkoła żon” Magdaleny Witkiewicz czy zapowiadani na jesień “Łatwopalni” Agnieszki Lingas-Łoniewskiej. Mam chrapkę na cały cykl, ale mam poważne wątpliwości do tego, czy kolejna powieść pani Michalak z tego cyklu (z wydaniem planowanym po “Łatwopalnych”) w ogóle znajdzie się na stałe na mojej półce. W bibliotece pewnie po nią sięgnę, ale czy nabędę do domowej biblioteczki, nie umiem jeszcze stwierdzić.

Pewnego wieczoru Sonia znajduje się o niewłaściwym czasie w niewłaściwym miejscu. Jest tam świadkiem gangsterskich porachunków i morderstwa, za co Raul de Luca, boss mafii, nie okazuje jej litości i porywa, strzelając w ramię przy pierwszej próbie ucieczki. Dziewczyna zostaje przewieziona do ich willi na Cyprze o nazwie VillaRosa. Ranę opatruje przyjaciel mężczyzny i mafijny lekarz, Paweł. Opiekuje się nią i powoli zadurza, chociaż widzi, że Sonia wybrała Raula… z wzajemnością. Żadne z nich nie umie jednak odpowiednio okazać swoich uczuć. Niespodziewanie do domu przyjeżdża Wincent, brat Raula, z nową kochanką, Andżeliką, której zadaniem jej uwiedzenie Raula i zdobycie dostępu do jego sejfu. Rozpoczyna się gra - o wygraną na polu miłosnym i zawodowym między kobietami oraz o życie między braćmi. A zwycięzca w każdej z bitew może być podobno tylko jeden…

“Mistrz” jest pierwszą książką pani Michalak, którą przeczytałam. Obawiałam się trochę, bo mama jedne powieści mi zachwalała, a inne stanowczo odradzała. Postanowiłam jednak sprawdzić panią Michalak na własnej skórze. I wrażenia mam mieszane.



Nie zrozumcie mnie źle, historia jest dobra zarówno pod względem pomysłu, jak i wykonania. Rażą jednak bardzo ogólne opisy mafijnych działań i liczne przekleństwa przy opisywaniu stosunków. Siłę takich przeżyć można ubrać w odpowiednio mocne, ale kulturalne słowa. Nie mam nic do przekleństw, bo czasami się przydają, ale tu występowały w zdecydowanym nadmiarze i psuły odbiór. Poza tym jakoś nie rajcują mnie opisy “pieprzenia się jak króliki”, które tu miało miejsce między Wincentym i Angeliką. Rozumiem, że miał to być zwykły seks, bez uczuć i bez pruderii, ale jakieś przemyślenia występują zawsze, a nie jak tu raz na 10 minut stosunku. A dla mnie tym charakteryzuje się dobry erotyk, że czynności przeplecione są jakimiś wrażeniami, myślami, odczuciami i że dają wyobraźni pole do popisu! I uwaga, naprawdę nie jestem osobą wrażliwą na takie sceny - wręcz przeciwnie, uważnie je czytam. I tak jak uważałam te z “Osiemdziesięciu dni żółtych” za przesadzone, tak i te, przynajmniej między Wincentym i Andżeliką są zbyt puste. Nieco lepiej jest z samą Sonią, z Raulem też, co jakoś ratuje określenie tej książki mianem erotyka - za sceny W&A nazwałabym ją pornografią i odradziłabym lekturę.

Główna bohaterka, Sonia, jest dobrze wykreowana, ani zbyt strachliwa, ani też głupio odważna - taka w sam raz. Wierna, dotrzymująca danego słowa, przyjazna gdy trzeba i podobnie złośliwa. Gdy ją poznajemy, jest już sama na świecie, nie ma nikogo. Z początku nieco zagubiona, nie daje jednak za wygraną i mimo wszystko podejmuje kolejne próby ucieczki. Wątpię, by pani Kasia czytała “Atrofię“, ale to, jak Sonia przemierzała ogród i okolicę w poszukiwaniu drogi ucieczki przyniosło mi na myśl zachowanie Rhine we wspomnianej powieści. Obie badały teren i spróbowały uciec przy pierwszej okazji. I w obu przypadkach dalszy ciąg wydarzeń był podyktowany we wcześniejszych dialogach i opisach zachowania bohaterek - zero elementu zaskoczenia dla czytelnika.

Raul i Paweł to dwaj faceci, jakich większość kobiet chciałaby mieć w pakiecie w swoim mężczyźnie. Pierwszy - niebezpieczny, nieprzewidywalny, diabelnie seksowny w swojej groźności i jednocześnie skrywający za grubą maską wrażliwość. Drugi zaś jest wzorem wszelkich męskich cnot - lojalny, wierny, opiekuńczy, braterski wobec Raula.
Brat Raula, Wincenty, od początku budzi mieszane uczucia. Zdarza mu się być zabawnym, ale przez większość czasu jest egoistycznym i pozerskim nimfomanem. Jego rola w całej intrydze od chwili jego wstąpienia do VillaRosy była dla mnie oczywista i nie zdziwiłam się rozwiązaniem tego wątku. Wręcz rozczarowałam się jego przewidywalnością.

Andżelika Herman jest zaś osobą na czyichś usługach. Dostała zlecenie na uwiedzenie Raula i dostanie się do jego sejfu w zamian za sporą nagrodę. Nie zwleka z podjęciem decyzji i wkrótce aranżuje “przypadkowe” spotkanie z bratem mężczyzny, Wincentym, uwodząc go już przy pierwszym spotkaniu. Jest kobietą pewna siebie i swoich wdzięków, inteligentną i świadomą seksapilu, jaki ją otacza. Korzysta z tych elementów zawsze, gdy czegoś potrzebuje, tak jak np. dostępu do sejfu.

Wspomniałam, że rozczarowało mnie przewidywalne rozwiązanie intrygi kryminalnej. Zaskoczyła mnie jednak jedna rzecz dotycząca trójkąta miłosnego Raul-Sonia-Paweł, która wydarzyła się w finale, a już w ogóle postawa Sonii na ostatnich stronach sprawiła, że siedziałam nad książką z rozdziawioną gębą i zastanawiałam się, jak można było to tak wymyślić i tym samym zrujnować całą postać Sonii. Szkoda, że tak to pani Michalak rozpisała - rozumiem, że każdy pisarz ma jakąś wizję danej historii, ale milo by było, aby i czytelnik mógł ją zrozumieć. Ja nie widzę żadnego sensu w robieniu z interesującej, niewinnej i wiernej Sonii całkowitego przeciwieństwa. Bardzo mnie to uraziło.

Poziom językowy jest wysoki, tego nie mogę pani Kasi zarzucić, ale przekleństwa podczas opisywania stosunków można było sobie odpuścić. Kompletnie zbędny element. Wydanie za to prześliczne… tylko cytat na tylnej okładce zapowiadał z deka co innego, niż znalazłam na stronicach.

Cóż, oceniłam pozytywnie przy okładce i w efekcie uczucia mam mieszane. Jestem i zadowolona, że w końcu przeczytałam coś pani Michalak i że nie było to tak źle, jak straszyła mama, przez większość czasu czytało mi się nawet bardzo przyjemnie. Jednak jestem też mocno rozczarowana wykonaniem i tym, że przy kolejnej czytanej przeze mnie ostatnio książce pomysł był świetny, ale niewykorzystany w pełni. Oceniam na 6 punktów - za Raula, za Sonię z pierwszej połowy powieści i za piękne cypryjskie krajobrazy. Ale na przyszłość, pani Kasiu, proszę o więcej erotyki (zamiast pornografii) w erotyku.

[link widoczny dla zalogowanych]


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
tombraiderka009
Zaczytana



Dołączył: 17 Mar 2011
Posty: 3329
Przeczytał: 7 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 3/5
Skąd: WILDWOOD

PostWysłany: Pon 21:01, 10 Mar 2014    Temat postu:

Zupełnie nie spodziewałam się takich rzeczy, gdy sięgałam po tę książkę. Myślałam, że będzie dużo scenek miłosnych i wgl. Mistrz zaskoczył mnie swoją ciekawą fabułą, intrygami, tajemnicami i bohaterami przebywającymi w VillaRosie.

Choć początkowo denerwował mnie styl pisania autorki - w ogóle nie było tak, że chociaż jeden "rozdział" był z punktu widzenia jednej osoby. Cały czas się zmieniało, co było trochę wpierniczające, ale do wytrzymania.

W opisie pisze "pełna erotyzmu" - z tym się nie zgadzam. Aż dziwne, że tyle piszą o Mistrzu, że to erotyczna, rozbudzająca zmysły książka. Z tyłu okładki powieści jest podany fragment, który dali chyba tylko po to, żeby zachęcał czytelników do kupna książki: "Weźcie kupcie tę książkę, tu jest dużo seksu takiego ze związanymi rękami i wgl z dominacją". Tere fere.

W powieści więcej było takich raczej tajnych porozumień, dziwnie ukazującej się chemii między główną bohaterką Sonią, a bohaterem Raulem, no i jego dziwnymi humorkami.

Końcówka książki była zaskakująca i, nawet teraz, pisząc tę recenzję świeżo po przeczytaniu jestem w szoku przez to, co się tam stało. Ja do tej pory nie potrafię tego zakodować w swoim umyśle.

Mistrza czytało mi się bardzo szybciutko - dwa dni. Było miło, a czasem denerwująco. Na końcówce poryczałam się jak to ja i za te ostatnie "rozdziały" zminusuję Katarzynę Michalak.
W sumie tyle powiem o tej książce, bo więcej nie potrafię.

PS. Nie mam zielonego pojęcia, czemu, u licha, ta książka ma taki tytuł.!


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Silencie
Mól książkowy



Dołączył: 06 Mar 2012
Posty: 213
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 17:40, 19 Maj 2014    Temat postu:

Katarzyna Michalak, autorka kilkunastu bestsellerowych powieści („Poczekajka”, „Rok w Poziomce”, „Sklepik z Niespodzianką”, „Mistrz”).
Należy do najbardziej wszechstronnych polskich pisarek, swobodnie poruszając się między tak odmiennymi gatunkami jak powieść obyczajowa, sensacja, erotyk i fantasy. W planach ma również powieść historyczną i sagę rodzinną, jak również scenariusz serialu oraz komedii romantycznej.
Jej prozę cechuje wyjątkowe nasilenie emocji, wartka akcja, błyskotliwe dialogi i wyraziści, wiarygodni bohaterowie, z którymi łatwo się utożsamić.
Na co dzień Katarzyna Michalak mieszka w wymarzonym domku gdzieś na mazowieckiej wsi, jest mamą dwóch chłopców, cieszy się spokojnym życiem, śpiewem ptaków, pięknem przyrody i… pisze nową powieść.
Przed lekturą Mistrza o Katarzynie Michalak zdążyłam usłyszeć naprawdę wiele i były to opinie pełne skrajności, od bezbrzeżnych pochwał, po dość krytyczne recenzje. Sama nastawiona byłam niezwykle sceptycznie, nie czując przy tym zbyt wielkich chęci do zapoznania się z twórczością autorki, a już tym bardziej niechętnie zaczęłam do jej powieści podchodzić, gdy zobaczyłam, jak bardzo nie radzi sobie z krytyką.
Nastał jednak taki moment, że nie miałam już za co się zabrać, znów więc polecono mi Mistrza. Pomyślałam więc, czemu by nie spróbować?
Wystarczy zerknąć na słowa kluczowe opisujące powieść, by choć w małym stopniu móc wyobrazić sobie, jakiej tematyki ona dotyczy. Mamy tu erotyk, zbrodnię, mafię, narkotyki. Brzmi doprawdy interesująco, lecz czy naprawdę takie jest?
Jeśli zaś o samą fabułę chodzi - wszystko rozpoczyna się od momentu, gdy dziewczyna przyjmuje zlecenie uwiedzenia niejakiego Raula. Następnie akcja przenosi się do podziemnego przejścia, gdzie Sonia zostaje świadkiem porachunku mafii. Zostaje więc porwana i wywieziona na Cypr, gdzie akcja toczy się już praktycznie do samego końca.
Jeden dzień może zmienić wszystko, ale czasem jedna noc zmienia jeszcze więcej.
Brzmi w miarę interesująco, choć niestety jak to bywa z pozorami - potrafią nas boleśnie mylić. Na początek chciałabym powiedzieć nieco o bohaterach, nie wiedzieć czemu wszystkie ich imiona zwyczajnie mnie denerwowały, przywodząc wręcz na myśl jakąś telenowelę. Po lekturze kilku stron byłam pewna, że może Andżelika będzie naprawdę niezła w swej pracy i zaskoczy nas sposobem, którym spróbuje uwieźć mężczyznę. Nic bardziej mylnego, zwłaszcza, że przez resztę książki zachowuje się jak, za przeproszeniem - dziwka spod latarni. I to by było na tyle, jeśli chodzi o przejmującą historię dziewczyny- szpiega.
Kolejną postacią, której chciałabym się nieco bardziej przyjrzeć jest Raul, będący mężczyzną nad wyraz łagodnym, jak na szefa mafii. Mimo tego, że podejrzewał Sonię o to, że została przez kogoś wysłana, zapewnił jej co najmniej królewskie warunki życia, a do tego się w niej zakochał. Nie wiem czemu, lecz mam wrażenie, że w prawdziwej wersji tej historii zapewne po prostu by ją zastrzelił.
Lizał jak spragniony pies, lizał jakby to była muszla pełna waniliowych lodów. Lizał tak, jakby miał za chwilę umrzeć z pragnienia, a jej soki były jedynym napojem w zasięgu ust...
Kolejnym dobrym pośród 'złych' jest Paweł, będący postacią dość nijaką. W ramach ciekawostki dodam, że on również darzył Sonię nadmierną sympatią. Tak jak i Vincent.
Książka ta określana jest mianem erotyku, w dodatku zmysłowego. Bynajmniej jednak nie dało się dostrzec odzwierciedlenia tych dwóch cech w scenach seksu, a prędzej nazwać je można raczej nijakimi. Dodatkowo szczerze zdziwiło mnie określenie żeńskich narządów stosowane przez autorkę, mianowicie płeć. Czytałam bez większych problemów, aż tu nagle napotkałam to słowo, a w mej głowie rozległ się dźwięk zdartej płyty. Przez dobre kilka minut zastanawiałam się 'co autor miał na myśli'.
Sonia poczuła łzy pod powiekami. Dobre łzy. Znów miała kogo kochać. Miała dla kogo żyć. Miała z kim uciekać. I... miała do kogo wrócić.
Drugim elementem nie przestającym mnie zadziwiać było zachowanie owej mafii, które mamy okazję podziwiać w Mistrzu. Tacy potulni, chwilami wręcz serdeczni? Zakochujący się w zakładnikach? Brakowało chyba jeszcze tego, żeby wzięli się za ręce i zaczęli tańczyć w kółko.
Szczerze zdumiały mnie wybitnie pochlebne komentarze blogerów umieszczone na tylnej okładce, gdyż do arcy-fenomenu tej powieści jest naprawdę daleko. Pomijam już fakt, że po lekturze czułam się rozczarowana, może nawet trochę okłamana tymi przesadnie dobrymi słowami, nijak nie odzwierciedlającymi rzeczywistości.
Mimo wszystko dopatrzyłam się kilku zalet, a pierwszą z nich będzie język autorki. Jest dość bogaty, przy tym jednak zrozumiały dla każdego. Całość czyta się naprawdę przyjemnie, a czas ucieka bardzo szybko podczas lektury. Do tego dodać możemy bardzo ładną okładkę.
Nie jestem zachwycona, podejrzewam jednak, że fanom autorki się spodoba. Natomiast jeśli ktoś oczekuje, że w Mistrzu odnajdzie obraz prawdziwej mafii, przesycony erotyzmem i zmysłowością - ten raczej się rozczaruje.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Forum o książkach nie tylko dla nastolatek Strona Główna -> Inne / Książki +18 Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB
Appalachia Theme © 2002 Droshi's Island