Forum Forum o książkach nie tylko dla nastolatek Strona Główna
Home - FAQ - Szukaj - Użytkownicy - Grupy - Galerie - Rejestracja - Profil - Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości - Zaloguj
2. Zbuntowana
Idź do strony Poprzedni  1, 2
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Forum o książkach nie tylko dla nastolatek Strona Główna -> Antyutopie, dystopie / Niezgodna
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nerezza
Ciekawski umysł



Dołączył: 19 Lip 2011
Posty: 1341
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Niemcy

PostWysłany: Czw 21:03, 10 Sty 2013    Temat postu:

Martwicie mnie dziewczyny. Sad A ja właśnie się wymieniłam za tą książkę, bo ktoś mi powiedział, że lepsze od Igrzysk(w co nie wierzę xd).

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
jeannie_c
Książniczka



Dołączył: 22 Kwi 2011
Posty: 524
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kraków

PostWysłany: Czw 21:06, 10 Sty 2013    Temat postu:

Nerezza napisał:
Martwicie mnie dziewczyny. Sad A ja właśnie się wymieniłam za tą książkę, bo ktoś mi powiedział, że lepsze od Igrzysk(w co nie wierzę xd).


Zapewniam Cie, że po przeczytaniu pierwszej części, która przypadła mi do gustu, wiedziałam, że to porównanie, które z resztą występuje na okładce książki i to właśnie to jedno zdanie zachęciło mnie do jej kupna, jest mocno przesadzone. A po skończeniu 2 części, wiem, że nie ma tam niczego co można by porównać do Igrzysk.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Młoda90
Ciekawski umysł



Dołączył: 23 Cze 2011
Posty: 1298
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Okolice: Oświęcim/Kraków

PostWysłany: Śro 19:28, 15 Maj 2013    Temat postu:

„Zbuntowana to bardzo udana kontynuacja „Niezgodnej” i naprawdę warto sięgnąć po tę cześć. Można powiedzieć, że ten tom to istny rollercoaster, wiele wydarzeń następowało jeden za drugim, nie było miejsca na odpoczynek Wink . Przyjaciele zmieniają się w zdrajców, wrogowie w przyjaciół i w tym wszystkim giną kolejne osoby, które zdążymy poznać. Tris i Tobias wciąż razem, ale między nimi nie jest za różowo. Rozumiałam Cztery, który martwił się o nią bo Tris najpierw dziadziała, a potem tak naprawdę myślała a te wszystkie swoje działania mogła przypłacić życiem. Zakończenie jest bardzo zaskakujące i aż jestem ciekawa jak potoczą się wydarzenia w tym ostatnim tomie.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Nerezza
Ciekawski umysł



Dołączył: 19 Lip 2011
Posty: 1341
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Niemcy

PostWysłany: Sob 14:35, 13 Lip 2013    Temat postu:

„Poczucie winy nie jest tak ciężkie jak poczucie straty, ale więcej Ci zabiera.”

Tris wybierając Nieustraszoność wiele straciła i równocześnie zyskała. Na zawsze musiała pożegnać się z rodziną, ale za to w nowej frakcji poznała Cztery, który był jej trenerem, a potem stał się kimś więcej... Życie powinno biec w miarę normalnym torem, jednak rozpoczęła się wojna między Frakcjami, która była do przewidzenia z powodu odwiecznie napiętych stosunków, ale wiele osób próbowało po prostu o tym nie myśleć. Teraz trzeba opowiedzieć się po jednej ze stron, a żadna z nich nie wydaje się być stuprocentowo właściwa. Wybory, jakie podjęła Tris w przeszłości miały niejednokrotnie tragiczne konsekwencje i dlatego dziewczyna walczy teraz z poczuciem winy, straty i pustką. Choć zmaga się z wieloma dylematami, wie dwie rzeczy na pewno: jest Niezgodną i zrobi wszystko, aby ocalić tych, których kocha.

Pierwszy tom serii zatytułowany "Niezgodna" zdecydowanie mi się spodobał i oceniłam go równie wysoko, co "Zbuntowaną". Jednak po tylu miesiącach, gdy trzymałam w ręką tę książkę nie potrafiłam sobie przypomnieć, co mnie tak zachwyciło, miałam tylko mgliste przeczucia, jednak nie brałam tego za złą monetę. Coś musiało w tym być, więc zasiadłam do lektury i bardzo szybko zrozumiałam, czemu "Niezgodna" tak bardzo mnie wciągnęła.

„Odkryłam, że ludzie mają wiele warstw tajemnic. Wydaje ci się, że kogoś znasz, że go rozumiesz, ale jego pobudki zawsze są przed tobą ukryte, schowane w jego sercu. Nigdy ich nie poznasz, ale czasem postanawiasz zaufać.”

Reszta recenzji: [link widoczny dla zalogowanych]


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Don MoS
Mól książkowy



Dołączył: 23 Sty 2013
Posty: 211
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 12:04, 27 Wrz 2013    Temat postu:

Co tu się rozpisywać, czekam musowo za 3 tom.
2 poprzednie tomy są naprawdę zacne.
Roth kurde bele daje rade i w 3 tomie zacznie się dopiero dziać, biorąc pod uwagę koniec 2 tomu.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Ebony
Mól książkowy



Dołączył: 05 Sty 2012
Posty: 219
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Leszno

PostWysłany: Czw 18:14, 14 Lis 2013    Temat postu:

Absolutnie niesamowita: cudowna, twarda główna bohaterka, spójna fabuła, wyjątkowy klimat. Książka która zmienia życie *.*

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
tombraiderka009
Zaczytana



Dołączył: 17 Mar 2011
Posty: 3336
Przeczytał: 6 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 3/5
Skąd: WILDWOOD

PostWysłany: Śro 13:33, 29 Sty 2014    Temat postu:

Ta część była trochę nudna. Początek książki, czyli mieszkanie u Serdecznych, nie było zbytnio interesujące. Ciekawe momenty pojawiały się potem, więc tragicznie nie było.
Tris troszkę denerwuje mnie swoim charakterem - jak ktoś jej mówi, że jest twarda, inteligentna itepe, to ona myśli sobie: "ale przecież ja taka nie jestem, ple ple..". A jak coś trzeba zrobić to Tris rwie się pierwsza, walczy i wymyśla przeróżne pomysły; sama sobie mówi, że nikt jej nie docenia i wgl Confused
Nie wiem, czy to ja, czy może to autorka, ale bardzo, bardzo rzadko mogłam się wczuć w książkę, wyobrazić sobie wszystko to, co widzi Tris.
No i kłuły w oczy błędy w pisaniu - tu akurat tłumaczka wtopiła z obuwiem, no ale niech jej już będzie.
_

Podsumowując, książkę da się przeczytać, nie jest tak strasznie i źle. "Niezgodna" była o wiele fajniejsza i ciekawsza.
Końcówka nie była według mnie emocjonująca zbytnio, nie przeżywałam smutku, czy czegoś, gdy ktoś umierał. Ostatnie dwie strony.. nie rozumiem tego, co tam napisane jest. "Wierną" przeczytam na pewno, bo muszę się dowiedzieć jak zakończy się ta trylogia. Ocena 8/10.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez tombraiderka009 dnia Śro 13:34, 29 Sty 2014, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
cappucino2403
Nowicjusz



Dołączył: 12 Maj 2013
Posty: 18
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 14:16, 29 Sty 2014    Temat postu:

,,Odkryłam, że ludzie mają wiele warstw tajemnic. Wydaje ci się, że kogoś znasz, że go rozumiesz, ale jego pobudki zawsze są przed tobą ukryte, schowane w jego sercu. Nigdy ich nie poznasz, ale czasem postanawiasz zaufać."

Zbuntowana to druga część trylogii "Niezgodnej" . Tak jak w przypadku poprzedniej części, od pierwszych stron dałam się wciągnąć w wir wydarzeń opowiadanych przez Veronice.
W tej części dzieje się naprawdę dużo. Z początku nasi bohaterowie trafiają do Serdeczności, gdzie mamy okazje poznać, jak działa ta frakcja. Muszę przyznać, że moim zdaniem, osoby należące do tej frakcji mają najprostsze życie. Poznaliśmy zasady Nieustraszonych, gdzie jak sama nazwa wskazuje jest niebezpieczne i gdy się osiąga pewien wiek, gdzie człowiek nie jest już tak sprawny fizycznie, staje się bezfrakcyjny lub przypłaca śmiercią, albo Altruizm, gdzie wyrzekasz się wszystkiego, by służyć innym (tak już nawiasem mówiąc, jaki szesnastolatek jest skłonny iść do altruizmu, bo ja rozumiem, że można być dobrym i chcieć pomagać innym, ale żeby tak całkiem się temu oddawać i pozbawiać siebie wszystkich praw, nie wydaje mi się, żeby ktoś tak chciał). Erudycja też wymaga poświęceń, tak więc wracając do Serdeczności, mogę powiedzieć, że mają całkiem przyjemne życie.
Cała opowieść jest przepełniona akcją, jest dużo strzelania do siebie, biegania i robienia tego typu podobnym rzeczy, więc jeżeli to lubicie, to zdecydowanie przypadnie Wam do gustu.
Bardzo podobają mi się w tej części nagłe zwroty akcji. Zdarzało się, że myślałam, że Tris jest już czegoś blisko, a tu na jej drodze staje np. symulacja. Tak jak i w Niezgodnej, było troche tych symulacji, szczególnie jedna bardzo mnie zaskoczyła, gdzie byłam pewna, że to rzeczywistość. Umiera też pewna ilość bohaterów, co mnie trochę zasmuciło, gdyż niektórych, co dopiero zdołałam polubić. Było też trochę zaskakujących rzeczy, gdzie ktoś dobry okazywał się zły, czy na odwrót. Podoba mi się , że bohaterowie nie są czarno-biali. Mają cechy jedne i drugie, nawet zachowanie Jeanine można w pewien sposób wytłumaczyć, chociaż nie do końca, bo jednak zabijanie niewinnych osób jest złe. Bardzo lubię Beatrice i Tobiasa, mają oni indywidualne cechy, chociaż Tobias może denerwować ciągłym krzyczeniem na Tris, jednak ja go rozumiem, bo on ją kocha, a ona wykazuje u siebie cechy samobójcze Wink Cieszę się, że ich miłość nie jest najważniejszym wątkiem w książce, chociaż jest istotna. Tris jest bardzo silna i odważna, czasami aż za odważna, jednak bardzo ją lubię, gdyż udowadnia, że nawet najsilniejsi płaczą i mają gorsze momenty. Tak jak w poprzedniej części, moją sympatię zdobyła Christina, która pokazuje, że można wybaczyć, jest też dosyć zabawną postacią. Na ostatnich stronach dowiadujemy się, co może być za ogrodzeniem oraz cały ten podział na frakcje zaczyna mieć sens.
Jeżeli chodzi o minusy, to na nie zbyt dużej uwagi nie zwracałam. Jeżeli miałabym się już przyczepić, to zachowanie Tris, gdzie jest kreowana na przesadnie odważną postać. Całe to oddanie się w ręce Jeanine wydaje mi się trochę bez sensu, bo mogli to zrobić inaczej i zdobyć te informacje, a nie od razu ruszać na śmierć. Gdyby faktycznie ją zabili, to jaki skutek by to przyniosło, tak właściwie żaden, bo by nie żyła i nie mogła przekazać im tych informacji. Ogólnie chodziło o to, że jak oddadzą kogoś z Niezgodnych, to nie będzie aktywować osób pod jej działaniem i Tris chciała oszczędzić ich życie, jednak i tak wydaje mi się, że podjęła złą decyzję. W sumie tylko to jedno zdarzenie, które zwyczajnie wydaje mi się nie potrzebne, przeszkadzało mi.

,,-Czasem-mówi Tobias, obejmując mnie ramieniem-ludzie po prostu chcą się czuć szczęśliwi, nawet jeśli to złudzenie."

Spędziłam ze Zbuntowaną bardzo przyjemnie czas. Książkę czyta się niezwykle szybko i na prawdę, trudno się oderwać. Tak właściwie, jak już zaczęłam czytać to musiałam, jak najszybciej poznać zakończenie. Nie mogę się doczekać ostatniej części trylogii, która już w sumie niedługo. Polecam każdemu tą serię, kto kocha wartką akcję i tajemnice. Pomimo powagi, zdarzają się też zabawne momenty, tak więc dla mnie lektura idealna. Jeżeli jeszcze nie znacie dalszych losów Tris i Cztery, a jesteście ciekawi, to nawet się nie zastanawiajcie, tylko jak najszybciej sięgnijcie po drugi tom Niezgodnej.!

,,Już myślałem, że nigdy nie przestanie działać i będę musiał cię zostawić, żebyś... wąchała kwiatki czy co tam chciałaś robić na haju."


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez cappucino2403 dnia Śro 14:18, 29 Sty 2014, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
PoProstuEwelina
Mól książkowy



Dołączył: 05 Lut 2014
Posty: 105
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Podkarpacie

PostWysłany: Czw 19:52, 06 Lut 2014    Temat postu:

tombraiderka009 napisał:
Ta część była trochę nudna. Początek książki, czyli mieszkanie u Serdecznych, nie było zbytnio interesujące.


Fakt. Początek taki sobie. Jedynie uśmiałam się wtedy gdy Tris zostało podane to Serum i tak chodziła jak napruta.

tombraiderka009 napisał:
Tris troszkę denerwuje mnie swoim charakterem - jak ktoś jej mówi, że jest twarda, inteligentna itepe, to ona myśli sobie: "ale przecież ja taka nie jestem, ple ple..". A jak coś trzeba zrobić to Tris rwie się pierwsza, walczy i wymyśla przeróżne pomysły; sama sobie mówi, że nikt jej nie docenia i wgl Confused


Szczerze, to Tris w tej części była nie raz nie dwa irytująca. Ale jakoś najbardziej nie pasowało mi to jej częste płakanie. W sumie dobrze, ze płakała bo widać, że ma jakieś uczucia nie jest skałą, ale jednak odrobię za często jak dla mnie.

tombraiderka009 napisał:
"Niezgodna" była o wiele fajniejsza i ciekawsza.
Końcówka nie była według mnie emocjonująca zbytnio, nie przeżywałam smutku, czy czegoś, gdy ktoś umierał. Ostatnie dwie strony.. nie rozumiem tego, co tam napisane jest. "Wierną" przeczytam na pewno, bo muszę się dowiedzieć jak zakończy się ta trylogia. Ocena 8/10.


Zgadzam się z Tobą w stu procentach, też jakoś ta końcówka taka dziwna i niezrozumiała jest dla mnie, no i uważam, że "Niezgodna" była ciekawsza, choć i tej niczego nie brakuje.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
tombraiderka009
Zaczytana



Dołączył: 17 Mar 2011
Posty: 3336
Przeczytał: 6 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 3/5
Skąd: WILDWOOD

PostWysłany: Pią 9:42, 07 Lut 2014    Temat postu:

PoProstuEwelina napisał:
tombraiderka009 napisał:
Ta część była trochę nudna. Początek książki, czyli mieszkanie u Serdecznych, nie było zbytnio interesujące.


Fakt. Początek taki sobie. Jedynie uśmiałam się wtedy gdy Tris zostało podane to Serum i tak chodziła jak napruta.

To było fajne, masz rację Very Happy

PoProstuEwelina napisał:
tombraiderka009 napisał:
Tris troszkę denerwuje mnie swoim charakterem - jak ktoś jej mówi, że jest twarda, inteligentna itepe, to ona myśli sobie: "ale przecież ja taka nie jestem, ple ple..". A jak coś trzeba zrobić to Tris rwie się pierwsza, walczy i wymyśla przeróżne pomysły; sama sobie mówi, że nikt jej nie docenia i wgl Confused


Szczerze, to Tris w tej części była nie raz nie dwa irytująca. Ale jakoś najbardziej nie pasowało mi to jej częste płakanie. W sumie dobrze, ze płakała bo widać, że ma jakieś uczucia nie jest skałą, ale jednak odrobię za często jak dla mnie.

A mnie też dobijało to, że w kółko chciało się Tris krzyczeć. Cały czas było: Miałam ochotę wrzeszczeć. Jezu, bo to niech sobie pokrzyczy, też robi problem Razz


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez tombraiderka009 dnia Pią 9:45, 07 Lut 2014, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zuz@
Złodziejka książek



Dołączył: 24 Cze 2006
Posty: 33075
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 29 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Polanica | Wrocław

PostWysłany: Sob 0:41, 19 Kwi 2014    Temat postu:

tombraiderka009 napisał:
PoProstuEwelina napisał:
tombraiderka009 napisał:
Ta część była trochę nudna. Początek książki, czyli mieszkanie u Serdecznych, nie było zbytnio interesujące.


Fakt. Początek taki sobie. Jedynie uśmiałam się wtedy gdy Tris zostało podane to Serum i tak chodziła jak napruta.

To było fajne, masz rację Very Happy

PoProstuEwelina napisał:
tombraiderka009 napisał:
Tris troszkę denerwuje mnie swoim charakterem - jak ktoś jej mówi, że jest twarda, inteligentna itepe, to ona myśli sobie: "ale przecież ja taka nie jestem, ple ple..". A jak coś trzeba zrobić to Tris rwie się pierwsza, walczy i wymyśla przeróżne pomysły; sama sobie mówi, że nikt jej nie docenia i wgl Confused


Szczerze, to Tris w tej części była nie raz nie dwa irytująca. Ale jakoś najbardziej nie pasowało mi to jej częste płakanie. W sumie dobrze, ze płakała bo widać, że ma jakieś uczucia nie jest skałą, ale jednak odrobię za często jak dla mnie.

A mnie też dobijało to, że w kółko chciało się Tris krzyczeć. Cały czas było: Miałam ochotę wrzeszczeć. Jezu, bo to niech sobie pokrzyczy, też robi problem Razz


Jej rodzice zostali zamordowani, sama musiała zabić przyjaciela patrząc mu prosto w twarz, a cały świat legł w chaosie...rzeczywiście dziwne, że chciała krzyczeć i chciało jej się płakać Razz Powinna chodzić jak po serum serdeczności Razz.
Mnie też czasem irytwała w tej cześci, swoimi zachowaniam autodestrukcyjnymi, ale poczucie winy i bół wreszcie zostały pokazane w książce jak należy, a nie że po chwili większość osob zapomina, że ktoś umarł albo stało się coś strasznego. Ból, płacz, gniew to nieodłączny element życia, a czasami autorzy o tym zapominają.

A tutaj taka ogólna opinia:
Na początku miałam problem z tą książką, po rewelacyjnej jedynce jakoś nie mogłam się wkręcić. I nie pomagał tutaj deadline od promotor, żeby oddać teorie przed świętami Wink. Film podsycił moją chęć czytania dalej, i wolne z okazji świąt dało mi wreszcie na to szanse Wink.
Dzieje się dużo, bardzo dużo, czasami aż można było się pogubić. Zwrotów akcji jest nie mało, i kilka razy byłam zszokowana, a kilku rzeczy się spodziewałam. U pani Roth podoba mi się to, że nie boi się krzywdzić, czy nawet zabijać swoich bohaterów. Bywa to bolesne, ale jednocześnie powoduje to ogromne emocje i niepewność- co dalej z tymi, których lubię?
Tris pod koniec 1 części przeszła wiele i teraz ból, wyrzuty sumienia, pytania...wszystko bardzo mocno na nią oddziaływuje. Podobnie na jej relacje z innymi, Tobiasem, przyjaciółmi. Mimo, że symulacja została powstrzymana to dopiero początek wojny i walki o przetrwanie. W tej cześci dowiadujemy się nieco więcej o frakcjach i o świecie, w którym żyją bohaterowie, co mnie bardzo zaciekawiło. Poruszony jest również wątek bezfrakcyjnych.
Ta część było może nieco słabsza od 1 części, ale i tak uważam ją za bardzo dobą i trzymającą wysoki poziom. Brakowało mi takich książek i strasznie się cieszę, że w końcu trafiłam na książki pani Roth!


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Silje
Wyjadacz kartek



Dołączył: 12 Lut 2010
Posty: 4795
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: Toruń

PostWysłany: Nie 21:00, 06 Lip 2014    Temat postu:

Trochę mi się wydłużyło to czytanie... Razz

W zasadzie nie mam zbyt wiele do powiedzenia na temat „Zbuntowanej”. Książka jest na poziomie niemal identycznym jak jej poprzedniczka. Było może troszkę nudniej, zwłaszcza na początku. Coraz bardziej denerwowały mnie też te wszystkie głupie rzeczy, na które przy części pierwszej przymykałam oko. W końcu co za dużo to niezdrowo. Coraz więcej elementów zaczęło mnie irytować, coraz mniej logiki było w tym wszystkim. Zaczęłam dostrzegać nowe, kompletnie głupie rzeczy. Nie mogę na przykład przejść do porządku dziennego z faktem, że wszyscy w danej frakcji noszą ten sam kolor ubrań i że wszyscy Erudyci noszą okulary. Miałam wręcz ochotę ciskać książką za każdym razem jak o tym wspominano. To takie... stereotypowe. Wiara, że wszyscy ludzie z danej grupy są niemal identyczni. Jak klony. A ich charakter i upodobania zmieniają się z dnia na dzień, tuż po ceremonii wyboru.
Albo to, że nagle niezgodnych jest tak dużo! Kiedy Tris dowiaduje się o swojej niezgodności w tomie pierwszym, ukazane to jest tak, jakby była nie wiem jak wyjątkowa. To jeszcze bardziej umniejsza jej wyjątkowości.
Albo że siedzą tam od lat, a ciągle nikomu nie przyszło do głowy, żeby posprzątać powalone latarnie i gruz z ulic.
No i najważniejsze i najgłupsze zarazem. Jak już wspomniałam przy pierwszej części, cała ta społeczność jest naprawdę maleńka, raptem garstka ludzi. Na dodatek ciągle siedzą w tych swoich siedzibach i robią tam chuj wie co; Erudyci czytają, Serdeczni uprawiają ogródek, Nieustraszeni skaczą do pociągów (ale dokąd jadą??), Altruiści działają społecznie, a Prawi to już w ogóle nie wiadomo co robią. Teoretycznie, jako społeczeństwo, są samowystarczalni. No właśnie... A gdzie znajdują się ogromne i zatrudniające setki osób fabryki, które wytwarzają broń i proch strzelniczy (broni tam bez liku), czy jedzenie w puszkach (kilka razy się pojawia). Nie wspomnę już o takich rzeczach jak benzyna, czy węgiel. Skąd niby to wszystko biorą?? Mają tajemne złoża surowców i kopalnie? Kto je obsługuje? Kompletnie to nieprzemyślane i całkiem beznadziejne.

No i to zakończenie, które niby miało być zaskakujące, otwierające czytelnicze szczęki i w ogóle „wow!” i „ooo!”. Wyszło bardzo źle, bez sensu i potwierdziło się tylko to, co zarzucałam serii po „Niezgodnej” – autorka kompletnie nie miała pomysłu na swój świat przedstawiony, a ponieważ coś trzeba było wymyślić, to wymyślała kompletne idiotyzmy, które nie trzymają się kupy.

SPOILER
Cytat:
No tak. Setki, a może i tysiące osób żyją od pokoleń za zamkniętym ogrodzeniem i nigdy nikt nie zastanawiał się co jest na zewnątrz... I tak w zasadzie to po co zostali tam zamknięci? Zupełnie tego nie zrozumiałam.


Pomijam już fakt, że takie lakoniczne (jedna strona!) przedstawienie co się niby wydarzyło, to po prostu kpina z czytelnika.
Może też za bardzo nastawiłam się na coś niesamowitego. Przez całą powieść dostawaliśmy strzępki informacji, miało być groźnie i niesamowicie, a wyszło marnie. I stąd pewnie to rozczarowanie.

Seria Roth wkurza mnie coraz bardziej. Ciągle czytało się to dobrze (o zgrozo! aż mi wstyd!), ale „Zbuntowaną” oceniam znacznie gorzej niż „Niezgodną”.

Zaczęłam czytać tom trzeci. Nie mam na niego ochoty, ale jak nie przeczytam teraz, to już do niego nie wrócę nigdy, więc cisnę.


Tak teraz czytam MUlka Twoją recenzję i widzę, że kompletnie inaczej odebrałyśmy ten drugi tom. Smile A po pierwszym miałyśmy podobne odczucia.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Silje
Wyjadacz kartek



Dołączył: 12 Lut 2010
Posty: 4795
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: Toruń

PostWysłany: Nie 21:01, 06 Lip 2014    Temat postu:

Tu mi się zdublowało, a nie mogę usunąć... Sad

Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Silje dnia Pon 21:11, 07 Lip 2014, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
MUlka
Zaczytana



Dołączył: 09 Lis 2010
Posty: 3292
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 18 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: DJA

PostWysłany: Nie 21:13, 06 Lip 2014    Temat postu:

No cóż Silje, przeczytałam to co napisałam po przeczytaniu i w ogóle nie kojarzę nawet kiedy to pisałam :/
Mało pamiętam z tej książki, więcej przebłysków mam z jedynki, ale ... być może to kwestia traileru filmu, który mi to lepiej zobrazował.
Ostatnią część mam od jakiegoś czasu, ale coś czuję, że jej nie przeczytam - raz zostałam uderzona mega spoilerem zakończenia, a dwa absolutnie nie mam na nią ochoty, dlatego własnie że niewiele pamiętam :/
A jeszcze jak teraz czytam Twoją wypowiedz, zwłaszcza tę o głupocie świata przedstawionego, to już całkiem mi szkoda zaprzątać sobie nią głowę. Wolę byle komedię czy romans przeczytać, przynajmniej się pośmieję albo powzruszam, a przy tej będę się tylko irytować ... ja już mam po dziurki tych ratujących czy rozwalających systemy nastolatek.
Czekam na ostatnią część Veronicii Rossi (ktore jest przynajmniej fajnie przygodowa i ma kolorowe postacie) i pierdzielę, więcej już żadnych tego typu serii nie ruszam. Czekam tylko co teraz będzie modne - i już się boje Wink


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
TaKtóraZatrzymałaZiemię!!
Książniczka



Dołączył: 27 Paź 2012
Posty: 572
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 0:24, 07 Lip 2014    Temat postu:

Widzę, że nie tylko ja się męczę z tą trylogią. Nastawiłam na coś naprawdę dobrego, a zaserwowano mi ozłocone gówno. Strasznie ciężko idzie mi czytanie tego tomu. Zmuszam się do przeczytania każdego kolejnego zdania. Zostało mi zaledwie kilka ostatnich rozdziałów, a nie mam za cholerę ochoty tego czytać. Nie wiem, jak zmuszę się, żeby zabrać się za "Wierną". Nie wiem czy mi się to uda. Wątpię.
Ja o wiele lepiej odebrałam tom pierwszy, bo miał coś czego nie mamy tutaj - specyfikę życia Nieustraszonych. Mimo żałosnego pomysłu autorki na serię, który się kupy nie trzyma, Nieustraszeni naprawdę mi się spodobali. Ta ich dzikość mnie strasznie kręciła. W "Zbuntowanej" są głównie jęki Tris, które mnie dobijają. Nie dostrzegam w niej wszystkich tych wielkich i wspaniałych cech, o których ktoś ciągle w książce wspomina.
Podobno ostatni tom jest najgorszy. Osobiście nie potrafię sobie wyobrazić, że może być jeszcze gorzej.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
RAV4000
Zaglądacz



Dołączył: 07 Mar 2015
Posty: 2
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kielce

PostWysłany: Sob 19:50, 07 Mar 2015    Temat postu:

Jestem właśnie w połowie 3 części. 1 podobała mi się bardzo, druga trochę mniej ale nadal czytało się bardzo przyjemnie. Także wszystkim zainteresowanym nie słuchać opinii w internecie tylko samemu przeczytać bo jak widać odczucia bywają różne.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
PoProstuEwelina
Mól książkowy



Dołączył: 05 Lut 2014
Posty: 105
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Podkarpacie

PostWysłany: Wto 11:10, 10 Mar 2015    Temat postu:

będę musiała przeczytać książkę jeszcze raz zanim pójdę do kina bo już poza ogólnym zarysem nic nie pamiętam.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Forum o książkach nie tylko dla nastolatek Strona Główna -> Antyutopie, dystopie / Niezgodna Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2
Strona 2 z 2

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB
Appalachia Theme © 2002 Droshi's Island