Forum Forum o książkach nie tylko dla nastolatek Strona Główna
Home - FAQ - Szukaj - Użytkownicy - Grupy - Galerie - Rejestracja - Profil - Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości - Zaloguj
Pięćdziesiąt twarzy Greya - E L James
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Forum o książkach nie tylko dla nastolatek Strona Główna -> Inne / Książki +18 / Pięćdziesiąt twarzy Greya
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
pestka
Serwująca literki



Dołączył: 05 Lip 2010
Posty: 2416
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Poznań

PostWysłany: Sob 13:41, 22 Gru 2012    Temat postu:

a mi się ksiązką bardzo podobała. To pierwsza taka książką, którą przeczytałam. Ma w sobie coś hmm.. dziwnego. Tak bym to nazwała. Ciekawiło mnie bardzo od pierwszych stron co skrywa Christian Grey. Wg mnie to złozona postać, godna na pewno uwagi Smile Co do głównej bohaterki: wkurzała mnie jej narracja i reakcje na Christiana i to ciągłe wtrącanie o święty Barnabo. Jednakże łącząc całość: ksiażka na duży plus Smile

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Katarina
Serwująca literki



Dołączył: 02 Sie 2012
Posty: 2308
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 17:05, 22 Gru 2012    Temat postu:

Przyznam,że Ana też mnie lekko irytowała,ale przestałam na nią zwracać uwagę Smile Skupiłam się na osobie Greya i jego tajemnicy Smile

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Bianca
Angel of books



Dołączył: 04 Lut 2012
Posty: 1909
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 19:02, 22 Gru 2012    Temat postu:

A mnie ta jego tajemnica jakoś aż tak strasznie nie pochłonęła. Gdzieś nie mogła mi się przebić przez ten cały seks występujący na zmianę z seksem Wink

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
ven_detta
Wyjadacz kartek



Dołączył: 22 Cze 2009
Posty: 4737
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 11 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Gdańsk

PostWysłany: Śro 1:31, 26 Gru 2012    Temat postu:

Haha, no i stało się, dołączam do grona czytelniczek "50 twarzy" Very Happy Nie będę się specjalnie rozpisywać, bo naprawdę większość została już powiedziana - warsztatowo dno, fabuła oklepana, bohaterka irytująca Razz I jak na początku strasznie mi to przeszkadzało - wszystko! tak z czasem jakoś przestałam zwracać na to uwagę, dałam się ponieść historii, wciągnęłam i, kurcze no, nawet przywiązałam do bohaterów Very Happy

Christian Grey to niestety ten typ, który zawsze będzie mnie intrygował, byłam ciekawa każdej nowej rzeczy, którą odkryła o nim Ana. A że jest raczej skrytym typem, to niejedno jeszcze zostało do odkrycia Wink I jestem pewna, że głównie dla tego sięgnę po kolejne części tej trylogii. Sama Ana może i była irytująca, szczególnie z początku... Ta jej rozmowy z wewnętrzną boginią, podświadomością to jakaś masakra, nie wspominając już o: "Święty Barnabo!", "Rany Julek!". No, ale z czasem przestałam zwracać na to uwagę i naprawdę podziwiać dziewczynę za odwagę, a potem naprawdę jej współczułam, że znalazła się w takiej sytuacji.

Co do erotyzmu... Very Happy Nie jest to pierwsza taka książka, jaką przeczytałam, pod względem scen +18, więc tu zaskoczenia specjalnie nie było. A nawet w sumie nie byłam aż tak zszokowana, jak myślałam, że będę po przeczytaniu tej książki Very Happy
Cytat:
Raczej rozbawiło mnie to, jak pojętną uczennicą i idealną partnerką okazała się Ana Very Happy Zawsze taka chętna i gotowa xD

Całe to sado-maso stanowiło raczej tło dla całej historii, za wiele to go tam nie było Razz

Tak więc, zgadzam się, że do literatury raczej tej książki zaliczyć nie można, raczej poleciłabym jakby ktoś miał ochotę po prostu przeczytać jakiegoś pornosa Razz No i lubi ten mroczny, seksowny typ bohatera Cool
W niektórych momentach książka mi się dłużyła i jak dla mnie można by ją spokojnie skrócić o kilka rozdziałów. Ale z drugiej strony, były momenty, kiedy naprawdę wciągały i byłam ciekawa dalszych losów bohaterów. I dalej jestem, chociaż nie mam złudzeń, że będzie to coś oryginalnego. Mimo wszystko, jak już ktoś ma uratować Christiana Greya (za co trzymam kciuki, nic nie poradzę Very Happy), to myślę, że będzie to Ana. A po drodze zdążą zaliczyć numerki we wszystkich możliwych miejscach na Ziemi. I tyle Smile

A na podobieństwa do "Zmierzchu" jakoś specjalnie nie zwróciłam uwagi, może kilka rzuciło mi się w oczy. Ale gdybym wcześniej nie wiedziała, że książka była wzorowana na "Zmierzchu", to bym się nawet nie domyśliła Razz


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez ven_detta dnia Śro 1:34, 26 Gru 2012, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Silencie
Mól książkowy



Dołączył: 06 Mar 2012
Posty: 213
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 11:14, 06 Sty 2013    Temat postu:

Erika Leonard (znana jako E.L James) jest kierownikiem telewizyjnym, żoną oraz matką dwójki dzieci. Mieszka w Londynie. Od wczesnego dzieciństwa marzyła o pisaniu historii, które podbiją serca czytelników. Jednak musiała odłożyć te marzenia i skupić się na rodzinie i swojej karierze. W końcu zdobyła się na odwagę i napisała swoją pierwszą powieść, Fifty Shades of Grey.
„Czasami się zastanawiam, czy przypadkiem coś jest ze mną nie tak. Być może za dużo czasu spędzam w towarzystwie moich bohaterów literackich i, co za tym idzie, moje ideały i oczekiwania są zdecydowanie zbyt wysokie.”
O „pięćdziesięciu twarzach” słyszałam wcześniej całkiem sporo. Czytając różne blogi wiele razy natknęłam się na tę okładkę. Do tego – ciągle ktoś pytał mnie o zdanie na jej temat, postanowiłam więc w końcu zaryzykować i po raz pierwszy przeczytać coś w ciemno, z czystej ciekawości.
Cała historia rozpoczyna się dość niepozornie, w momencie gdy Anastasia Steele zjawia się w biurze młodego przedsiębiorcy Christiana Greya w celu przeprowadzenia z nim wywiadu. Robi to w zastępstwie za swoją współlokatorkę, która z powodu choroby nie mogła się tam udać. I tak oto ‘szczęśliwy’ przypadek stawia na drodze naszą dwójkę bohaterów. Od początku mojej przygody z tą powieścią zastanawiałam się cóż takiego może łączyć ją ze Zmierzchem. Odpowiedź dostałam szybciej, niż się spodziewałam – mianowicie już na jednej z pierwszych stron. Nasza główna bohaterka wchodząc do biura przewróciła się i w pięknym stylu wylądowała przed Christianem. Jak zapewne można się domyślić, już praktycznie od samego początku zasypywani jesteśmy wyjątkowo bogatymi opisami jego zewnętrznej urody. Młody, przystojny, intrygujący, tajemniczy, bogaty, uzdolniony muzycznie, lubujący się w zabawach sado-maso. A Anastasia? Kilka lat młodsza, kończąca studia, z zerowym doświadczeniem jeśli chodzi o związki i relacje z mężczyznami. Dość naiwna, w dodatku cierpi na rozdwojenie jaźni (tak, mam tu na myśli jej wewnętrzną boginię). Szybko angażuje się emocjonalnie w relację z Greyem, zakochuje się w nim. Ba, nawet podpisuje wyjątkowo dziwną umowę dotyczącą ich relacji! Swoją drogą ciekawi mnie, czy w normalnym świecie ktokolwiek byłby gotów podpisać coś takiego.
„Pozbywa się marynarki, rozwiązuje ciemny krawat i rzuca je na sofę. A potem bierze mnie w ramiona, przytula mocno, szybko chwyta mój kucyk, żeby odchylić mi głowę i całuje mnie tak, jakby od tego zależało jego życie.”
Powyższy cytat to jedynie przedsmak tego, co możemy znaleźć w całej powieści. I nie, wcale nie mam tu na myśli niczego pozytywnego, wręcz przeciwnie. Pocałunki, od których zależą życie? Wyjątkowo oklepany motyw powtarzany w bardzo wielu książkach.
Jeśli chodzi o styl autorki – cóż, wyżyny literackie z pewnością to nie są. Często pojawiają się powtórzenia, które mnie osobiście wyjątkowo drażnią. Dialogi są dość słabe, płaskie. Narracja pierwszoosobowa również nie do końca przemawia na korzyść „pięćdziesięciu twarzy”, bo w końcu ileż można czytać przemyśleń Any zanim człowiek się zdenerwuje? W moim przypadku odpowiedź jest prosta, niewiele. A już prawdziwą wisienką na torcie są tu przekleństwa! Nie wiem sama czy to wina tłumaczenia, czy też w oryginale autorka również używała takich udziwnień ale… Przez to powieść sporo traci, bo gdy człowiek przeczyta „O święty Barnabo” to zaczyna coraz bardziej wątpić w jakąkolwiek autentyczność historii. I czar pryska, po raz kolejny.
Podczas lektury przewracałam oczami przeciętnie kilka razy na stronę, ale stwierdziłam że skoro zaczęłam to nie mogę już odpuścić. Jeśli chodzi o same sceny erotyczne, które powinny być tu kluczowe? Również nie ma szału. Zero pobudzenia wyobraźni. Zero autentyczności. Możemy z pewnością dopisać to do jakże długiej listy rozczarowań.
„- Chodź, chcę ci pokazać mój pokój zabaw. Szczęka mi opadła. (...) Jasna cholera, to brzmi tak… gorąco. Ale dlaczego pokój zabaw? Jestem zmieszana. - Chcesz pograć na swoim Xboxie?- Zaczyna się głośno śmiać. - Nie, Anastasio, nie na Xboxie, nie na Playstation. Chodź.- Wstaje i wyciąga do mnie rękę.”
Książka wizualnie nie wygląda źle, okładka przedstawia szary krawat o którym możemy nieco poczytać. Zadziwia mnie jednak ten wielki szum, który wokół niej panuje – nawet w mojej ulubionej księgarni leży obecnie na półce z bestsellerami przy zaszczytnym numerze jeden. Co więc ludzi tak bardzo do niej przyciągam? Myślę, że to historia tej naiwnej dziewczyny. Wszyscy chcą się przekonać jakie będzie zakończenie, chcą wiedzieć czy typowy niezależny facet zmieni się dla dziewczyny. Bo czy nie każda z nas chciałaby, aby to właśnie dzięki niej jakiś facet zamienił się z kogoś takiego w kochającego mężczyznę?
„Opłakuję coś, czego nigdy nie miałam. Co za absurd. Rozpacz z powodu przeklętych nadziei, przeklętych marzeń i oczekiwań.”
Reasumując, nie jestem pewna tego czy książka jest warta przeczytania. Zbyt wiele wynieść z niej nie można, choć jeśli ktoś liczy na całkowite odstresowanie się przy czymś wyjątkowo niewymagającym – czemu nie.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
symtuastic
Mól książkowy



Dołączył: 04 Cze 2012
Posty: 109
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 22:37, 19 Sty 2013    Temat postu:

Dzisiaj wieczorem zajrzałam do tej książki, jakoś z ciekawości chciałam przeczytać kilka pierwszych stron, a zanim się obejrzałam, przewertowałam ich niemal sto i chcę więcej, więcej, więcej! Gdyby nie to, że głowa mi pęka, pewnie zasnęłabym z książką w ręku. Póki co nie było jeszcze scen erotycznych, którymi podobno ta książka jest wypełniona po brzegi, co może sprawiło, że póki co jest okej. Christian to intrygująca postać, a Anastasia przypomina mi samą siebie. Ma dwie lewe nogi, jest straszną niezdarą i nie kontroluje słów, jakie wychodzą z jej ust. Z pewnością skończę tę książkę!

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
katniss_
Zaglądacz



Dołączył: 02 Sie 2010
Posty: 7
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 18:12, 27 Lut 2013    Temat postu:

Miałam wątpliwą przyjemność przeczytać to "dzieło", o którym rozpisywano się na wszelkich portalach. Naprawdę, nie jestem w stanie zrozumieć fenomenu tej książki.
Byłam zażenowana poziomem przekazu i fabuły. Sceny, które według opinii moich znajomych powinny wzbudzać dzikie rumieńce wywoływały na mojej twarzy uśmiech politowania.
Główna bohaterka okropnie irytująca, tym bardziej, że musiałam wysłuchiwać o jej orgazmach co jakieś 3 strony.
A już w ogóle po dziurki w nosie miałam tych powtarzanych epitetów prawie w każdym akapicie. No cholery można było dostać.
Autorka powinna tę powieść sprzedawać jako poradnik "jak nie pisać książek".


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Ronja
Zaglądacz



Dołączył: 11 Kwi 2013
Posty: 1
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 0:02, 12 Kwi 2013    Temat postu:

książka bardzo mi sie podobała, zwłaszcza maile A. i C. w ogołe ksiażka zabawna

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Breath
Mól książkowy



Dołączył: 13 Mar 2011
Posty: 166
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 15:42, 23 Kwi 2013    Temat postu:

Szczerze mówiąc, w ogóle nie rozumiem szału na tę książkę. Dla mnie jest strasznie słaba, cała fabuła opiera się na scenach pomiędzy Aną (która mnie niesamowicie irytuje, bo jest tępą dzidą) a Christianem (który oczywiście jest chodzącym ideałem, bo jakżeby inaczej), a poza tym autorka nie wysiliła się na żadną fabułę. Ponadto oczywiste nawiązania do "Zmierzchu", którego nie trawię... Jednak przebrnęłam jakoś przez pierwszą część i coby nie oceniać pochopnie, postanowiłam przeczytać też drugą. Tutaj było trochę lepiej, pojawił się nawet jakiś wątek oprócz nagłej-i-wielkiej-miłości głównych bohaterów (psychopatyczna była Christiana), jednak wciąż szału nie ma. Według mnie '50 twarzy Greya' jest przereklamowaną książką niewartą uwagi.

Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Breath dnia Wto 15:46, 23 Kwi 2013, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zuz@
Złodziejka książek



Dołączył: 24 Cze 2006
Posty: 33075
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 29 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Polanica | Wrocław

PostWysłany: Czw 13:11, 25 Kwi 2013    Temat postu:

Co do ekranizacji...Very Happy
[link widoczny dla zalogowanych]


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
daria
Książniczka



Dołączył: 18 Lut 2012
Posty: 577
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: p-ń

PostWysłany: Nie 6:05, 30 Cze 2013    Temat postu:

Uwielbiam tych bohaterów i od początku kibicowałam im, żeby mogli stworzyć zdrowy, normalny związek. Nawet uroniłam kilka łez razem z Aną. Na duży plus zasługuje umowa, którą autorka wyszczególniła nam pkt po punkcie.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Niunia
Ze złamanym piórem



Dołączył: 07 Lut 2010
Posty: 2095
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 23:46, 14 Paź 2013    Temat postu:

Czemu dopiero teraz odkryłam ten temat? Very Happy Oczywiście zaliczam się do wielu, które już tą książkę przeczytały. Podobno jest to książka dla podstarzałych kur domowych, które już dawno nie zaznały ekscytującego seksu ze swoimi mężczyznami Smile cóż kurą domową nie jestem, a tym bardziej nie mam męża, ale książkę przeczytałam. Serio tak bałam się zaszufladkowania, że nie jeździłam z tą książką autobusem (a bardzo lubię czytać w autobusie) skoro każda pani zna "50 twarzy...." to co one sobie o mnie by pomyślały? ;P a co by było jakbym na domiar złego dostała wypieków na twarzy od wciągającej literatury? W ogóle by pomyślały, że jakaś zboczona jestem Very Happy A tak na serio, przeczytałam i nie żałuję. Oczywiście znam już losy bohaterów, ale z chęcią przeczytam drugą i trzecią część. Jak ktoś ma linka żebym mogła sobie ściągnąć to bardzo proszę o podesłanie Smile

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
katkow
Zaglądacz



Dołączył: 04 Lis 2013
Posty: 9
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 17:34, 07 Lis 2013    Temat postu:

Ja też znalazłam wątki o tych książkach dopiero teraz i chciałabym o nich podyskutować. Zresztą nie tylko o nich, ale również o Sylvi Day czy o "Piekle Gabryjela" Confused Confused

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Olciak
Nowicjusz



Dołączył: 23 Kwi 2014
Posty: 11
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 20:58, 23 Kwi 2014    Temat postu:

I tom jest świetny, II to dla mnie równiez przyjemność. Smile
Tak jak tu ktoś pisał wyżej, autorka nie wysiliła się z fabułą, jasne. Ale coś musi w tej książce być, skoro zrobiła taką furorę Smile Taka banalna fabuła a dociera do wyobraźni.
Dla mnie to była przyjemna książka, ba nawet przeczytałam ją nie raz. Grey bardzo intryguje, a Ana to taka pierdoła Smile Ale jak dla mnie na duży plus.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
julia12345
Zaglądacz



Dołączył: 17 Gru 2014
Posty: 1
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 19:53, 17 Gru 2014    Temat postu:

jeśli kogoś zainteresował Grey to polecam polską książkę ,,seksturysta" nawet dobrze się czyta.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
kamilponmer
Zaglądacz



Dołączył: 18 Gru 2014
Posty: 1
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 15:24, 18 Gru 2014    Temat postu:

Naprawdę warto przeczytać tego Greya?? Jakoś zabieram się do niego i nie umiem się zebrać.. Jakie są plusy? Jest tylko dla dziewczyn, czy facet też powinien ją przeczytać??

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
ankademop
Zaglądacz



Dołączył: 23 Gru 2014
Posty: 2
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 14:58, 23 Gru 2014    Temat postu:

Warto przeczytać. Bardzo dobrze mi się czytało. Ciągle jest jakaś akcja.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
tombraiderka009
Zaczytana



Dołączył: 17 Mar 2011
Posty: 3334
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 3/5
Skąd: WILDWOOD

PostWysłany: Śro 0:31, 11 Lut 2015    Temat postu:

No, muszę przyznać - książka jest naprawdę niezła. Zaczynając czytać pierwsze rozdziały byłam bardzo sceptycznie nastawiona ze względu na wielki raban, jaki wyrządziła ta lektura. Lecz w sumie nadal nie wiem co w niej takiego niesamowitego. Owszem jest seks, ale żeby od razu dzięki niemu Pięćdziesiąt twarzy Greya otrzymała tak wielką popularność.? Przecież w prawie każdej kobiecej powieści jest stosunek - i nie chodzi mi tu o zwykłą, myślę, że znaną każdemu, pozycję horyzontalną.

Dla mnie Pięćdziesiąt twarzy Grey to New Adult w całej swej krasie - dwudziestojednoletnia studentka poznaje młodego mężczyznę, ktoś z pary oczywiście ma jakąś trudną przeszłość, lecz pomimo tego i tak iskrzy i dalej radosne chwile, a potem problemy i problemy.
No, ale zacznę od początku.

Na początku poznajemy główną bohaterkę, pannę Anastasię Steele, która studiuje literaturę wraz z przyjaciółką Kate na uniwerku w Waszyngtonie. Niestety, Kate choruje i wrabia Anę w przeprowadzenie wywiadu z prezesem wielkiej korporacji.
Okazuje się, że jest nim nie kto inny tylko nasz pan Grey.
Christian Grey, jeśli ktoś chce wiedzieć, jest dwudziestosiedmioletnim mężczyzną, od którego spojrzenia miękną nogi wszystkim dziewczynom, w tym również Anastasii.
Dla mnie zdziwieniem był jego wiek, ponieważ sądziłam, że jest grubo po trzydziestce. W ogóle myślałam, że sama bohaterka ma też coś zbliżonego do trzy zero. No, ale wróćmy do tematu.
No więc.. Anastasia, jak przystało na prawdziwą dziewczynę, która jest zagorzałą fanką czytania książek i nierzucania się w oczy, jest strasznie onieśmielona przystojniakiem, z którym musi przeprowadzić wywiad i chce uciec jak najszybciej od jego świdrującego spojrzenia. Nawet nie zdawała sobie sprawy, że to początek czegoś nowego w jej życiu i że ten osobnik wywróci jej świat do góry nogami.

Tak jak mówiłam na początku - książka mnie bardzo przyjemnie zaskoczyła, pomimo moich wielkich wątpliwości co do niej. Było bardzo zabawnie, zawstydzająco, ciekawie, no i erotycznie. Zbliżenia seksualne czyta się w bardzo szybkim tempie, ponieważ są interesujące. Resztę powieści również połyka się w rekordowym tempie.
Inni bohaterzy są bardzo lekko nakreśleni; widać od razu, że w książce nie liczy się nikt oprócz Anastasii i Christiana. Kate, jej przyjaciółka, niby są w takiej głębokiej przyjaźni, a tu żadnego wydzwaniania do siebie, ledwo co rozmawiają przez jedną stronę.
Christian mnie początkowo bardzo denerwował - w jednej chwili uśmiecha się i jest zabawny, a tu nagle jego wyraz twarzy beznamiętny, pusty. Czepia się wszystkiego, co Anastasia powie czy zrobi, a nie widzi tego, jaki sam jest nie fair w stosunku do niej.

Pięćdziesiąt twarzy Greya nie bulwersuje ani trochę, według mnie. Nie było jakiś zdumiewających i gorszących momentów. Autorka nie używa śmielszych epitetów w opisywaniu anatomii postaci; chyba sama nie wiedziała jak napisać o sadomasochiście, bo Greyowi trochę brakuje do pełni tego określenia. Znam, a pewnie nie tylko ja, parę książek, które są bardziej prawdziwe temu wyrażeniu, które wstrząsają czytelnikiem o wiele bardziej od intymnej relacji między Aną a Chrisem, chociaż co do końcówki.. była dość nieoczekiwana. Jestem mocno zaintrygowana drugim tomem, tym, jak ta historia się dalej potoczy. No i może w "Ciemniejszej stronie Greya" będzie w końcu widać bardziej to 'skandaliczne' sado-maso jakie rzekomo jest w części pierwszej. Ocena 9/10.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez tombraiderka009 dnia Śro 8:46, 11 Lut 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
amy188
Angel of books



Dołączył: 11 Sie 2010
Posty: 1951
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Trójmiasto

PostWysłany: Nie 15:53, 15 Lut 2015    Temat postu:

Jak już powiedział Stephen King - TEGO tworu nie można nazwać książką. To, że ma okładkę, kartki, tekst, jest podzielone na rozdziały i wydane w częściach absolutnie nic nie znaczy. Styl... wypowiadania się tej pani jest straszny i uważam, że powinna wrócić do szkoły - jakiejkolwiek, bo te jej teksty są naprawdę gówniane. Przeczytanie pierwszej części było dla mnie męczarnią, miałam do niej chyba z 4 podejścia i za każdym razem porażała mnie obezwładniająca głupota. Naprawdę nie rozumiem jak to możliwe, że to coś ma tyle fanów, że komukolwiek się podoba. Może przez humor? W końcu przy tekstach typu: "Dojdź dla mnie mała" i "Moja wewnętrzna bogini tupnęła swoją małą nóżką" nie da się zachować powagi. Mam przynajmniej taką nadzieję, bo jak nie, to do końca stracę wiarę w ludzkość. PRZEPRASZAM Z GÓRY JEŻELI KOGOŚ URAŻĘ, ale moim zdaniem te książki tak wysoko oceniają te kobiety, które albo nie mają żadnych doświadczeń seksualnych, albo ich doświadczenia seksualne są niesatysfakcjonujące i nie wiedzą czego od seksu chcą.
Uważam też, że to przerażające, że ktoś może marzyć o takim Greyu. Facet oczywiście - jest pociągający, ma kasę, jest przystojny, arogancki, to pilot, dominant, pianista i nawet fryzjer w jednym - ale serio, kto chciałby być z kimś takim? Związek dwojga ludzi nie opiera się przecież tylko na przekomarzaniach słownych i orgazmach. Czy naprawdę kobiety chciałyby być przekładane przez kolano za każdym razem jak to, co zrobią nie spodoba się ich facetowi?
Jednakże mimo, iż twór jest okropnie okropny to poszłam na film. Mało tego - poszłam z chłopakiem. Mało tego 2 - film całkiem mi się spodobał. Mało tego 3 - jemu też. Może dlatego, że nie miałam absolutnie żadnych pozytywnych oczekiwań, przez cały początek siedziałam ze zmarszczonymi brwiami i miną w stylu WTF, bo nie wiedziałam co powinnam czuć. Naprawdę muszę przyznać, że film mimo, że nie pokazuje czegoś odkrywczego, jest całkiem sympatyczny. Nie zgadzam się z tymi krytycznymi recenzjami, że aktorzy są sztywni i nie czuć między nimi chemii. Chociaż z góry było wiadomo, że wszyscy zjadą ten film, jeszcze zanim padł pierwszy klaps (niezamierzona dwuznaczność). Moim zdaniem Dakota i myśliwy z Once Upon a Time doskonale wcielili się w postacie Greya i Any, powinni wręcz dostać nagrodę, za to, że dali im jakieś dusze, dzięki czemu można się wczuć w ich sytuację, czego absolutnie nie da się zrobić czytając twór. Myślę nawet, że po obejrzeniu ekranizacji zaczęłam do nich czuć jakąś tam sympatię i współczuć im położenia w jakim się znaleźli. Naprawdę autentycznie było mi ich szkoda. Bardzo podobała mi się muzyka. Bardzo nie podobało przygryzanie wargi przez Dakotę. Boże, nienawidzę jak kobiety przygryzają wargi w filmach. Jeżeli chodzi o ten cały "wyuzdany" seks, to widziałam bardziej erotyczne i podniecające rzeczy. Ogólnie tworowi dałabym 1/10 a filmowi mocną 8. Albo 7,5.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez amy188 dnia Nie 16:02, 15 Lut 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
jasonx
Zaglądacz



Dołączył: 18 Mar 2015
Posty: 3
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 12:05, 19 Mar 2015    Temat postu:

Kobieta prosząca o seks łaskawcę Greya i zrozum tu kobiety. Smile

[link widoczny dla zalogowanych]


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez jasonx dnia Pon 22:27, 27 Kwi 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Forum o książkach nie tylko dla nastolatek Strona Główna -> Inne / Książki +18 / Pięćdziesiąt twarzy Greya Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5
Strona 5 z 5

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB
Appalachia Theme © 2002 Droshi's Island