Forum Forum o książkach nie tylko dla nastolatek Strona Główna
Home - FAQ - Szukaj - Użytkownicy - Grupy - Galerie - Rejestracja - Profil - Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości - Zaloguj
Studia
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 18, 19, 20 ... 46, 47, 48  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Forum o książkach nie tylko dla nastolatek Strona Główna -> Szkoła
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Angie
Zatracona w świecie książek



Dołączył: 26 Kwi 2008
Posty: 3694
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: WrocLove <3

PostWysłany: Wto 17:00, 13 Lip 2010    Temat postu:

Zuu Ty to jesteś taką szczęściarą, że masakra Very Happy
Albo jesteś geniuszem, że sam wykład Ci wystarczy do zapamiętania wszystkiego. xD
Albo Suu Cię poucza na GG Razz xD
Takie to szczęście jest tej Twojej współlokatorki. xD


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zuz@
Złodziejka książek



Dołączył: 24 Cze 2006
Posty: 33075
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 29 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Polanica | Wrocław

PostWysłany: Wto 17:11, 13 Lip 2010    Temat postu:

Troche wiem, troche pamietam, troche szczescia xD
Tak to juz ze mna jest, przed matura siedzialam non stop na forum ,teraz w czasie sesji tez xD nie lubie sie uczyc xD A poza tym jaki ma sens czytanie tego wszystkiego...to nie humanistyczne studia xD


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Silje
Wyjadacz kartek



Dołączył: 12 Lut 2010
Posty: 4795
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: Toruń

PostWysłany: Wto 17:48, 13 Lip 2010    Temat postu:

Oj, ja się niestety muszę uczyć. Sad

Suu, to będziesz miała stypendium?

Kurczę, fajne są studia. Wakacje do października to wspaniała sprawa. Very Happy


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zuz@
Złodziejka książek



Dołączył: 24 Cze 2006
Posty: 33075
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 29 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Polanica | Wrocław

PostWysłany: Wto 17:52, 13 Lip 2010    Temat postu:

Nie moglabym byc na takich studiach, jak prawo ,czy medycyna , gdzie trzeba kuc xD Zdecydowanie nie nadaje sie na takie studia, moglabym bardzo chciec ,ale na checiach by sie skonczylo WinkWink Chociaz pracuje nad tym xD Teraz juz o wiele wiecej sie uczylam niz w 1 semestrze, wiec mozecie byc dumne xD

Su chyba ma stypendium ,ale nie jestem pewna xD

Nooo studia sa bardzo fajne xD Teraz caly czas rozkminialam wyjazdy wakacyjne, i tak mysle ,ze malo czasu ,a po chwili ,ze jeszcze przeciez wrzsien calutki wolny ;D


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Angie
Zatracona w świecie książek



Dołączył: 26 Kwi 2008
Posty: 3694
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: WrocLove <3

PostWysłany: Wto 19:24, 13 Lip 2010    Temat postu:

Hm, taa, niby to moje najdłuższe wakacje, ale jak narazie to może zaznałam ich naprawdę przez 2 tygodnie, bo reszta to byly męki, a teraz też rozkminianie z mieszkaniem. Very Happy :<

A to stypendium nie jest dopiero od 2 roku? ;>
Haha, Zuu, fajnie pojechałaś z tymi studiami nie humanistycznymi <lol2> Dokładnie, chyba się zgodzę jak czegoś nie zdam. Very Happy
Ciekawe czy będę się tyle uczyc, co w 3 LO czy przystopuję. ;> Bo ja w sumie nie mam tyle szczęścia, co Ty Zuu, muszę się uczyc i koniec, bo inaczej to pociągnę, ale nie na moje ambicje. xD hahaha xD


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zuz@
Złodziejka książek



Dołączył: 24 Cze 2006
Posty: 33075
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 29 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Polanica | Wrocław

PostWysłany: Wto 19:37, 13 Lip 2010    Temat postu:

Ja wakacje po maturalnej klasie w pelni poczulam ;D Ahhh co to byl za czas Very Happy
Ja moze innymi sprawami sie zajmowalam z tydzien ,a tak to lenistwo, wyjazdy Very Happy Co to byl za cudowny czas Very Happy Chociaz teraz tez mam nadzieje ,ze taki bedzie ;D
U mnie stypendium mozna miec juz po polroczu Very Happy A potem po calym roku Smile
Nie ale taka jest prawda przeciez na studiach humanistycznych, i nie tylko, bo tez np. na medycynie trzeba duzo czasu poswiecic na czytanie i nauke. A na studiach technicznych na rozwiazywanie zadan itp Wink
Ja sie w 3 LO wlasciwie w ogole nie uczylam ,troszke na korkach xD Co przyplacilam na sesji zimowej ,bo sie rozleniwilam xD
Ej no juz nie robmy ze mne takiego debila ,co ma tylko szczescie i zdaje Very HappyVery Happy Cos tam sie ucze ,ale szybko niektore rzeczy lapie i potem potrafie to zastosowac w kryzysowych sytuacjach Wink Czasmi to wystarczy ,a czasami nie...Dlatego mam takie oceny a nie inne Wink Ale raczej tylko na szczesciu nie lece ;]


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Zuz@ dnia Wto 19:40, 13 Lip 2010, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Angie
Zatracona w świecie książek



Dołączył: 26 Kwi 2008
Posty: 3694
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: WrocLove <3

PostWysłany: Wto 19:57, 13 Lip 2010    Temat postu:

No ja się domyślam, ale przyznaj, że szczęście masz! Very Happy Nie jesteś żadnym debilem! ;**
Wy wszystkie, bez względu na oceny jesteście dla mnie jakimiś boginiami, bo ten pierwszy rok to mi się wydaje kompletną abstrakcją xD
No to nie tak jak u mnie. Zresztą ja mam nadzieję, w sierpniu i we wrześniu powyjeżdżac Very Happy A najlepiej już w końcu lipca. I wtedy poczuc wiatr we włosach <lol2>
To ja coś czytałam na ulotce UWr, że tam stypendium dopiero na 2 roku. Nie wiem, może coś zmienili, ale chciałabym miec! ;>


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zuz@
Złodziejka książek



Dołączył: 24 Cze 2006
Posty: 33075
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 29 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Polanica | Wrocław

PostWysłany: Wto 20:07, 13 Lip 2010    Temat postu:

Hmm...w tej sesji mialam szczescie na jednym zaliczeniu WinkWink No na dwoch ,ale na tym jednym uczylam sie non stop 2 dni ,co u mnie jest abstrakcja ,wiec i tak bym zaliczyla ,ale dzieki temu szczesciu mialam 4,5 Wink
A na 2 egzaminach ( a w sumie to na 3 Smile) mialam kompletego pecha.
A na reszcie, ni to szczescie , ni to pech. Szlam, jak cos wiedzialam to zdawalam Wink Po prostu mam takie przedmioty ,ze na malo ktore trzeba kuc. Jak kapujesz na cwiczeniach zadania to jestes na dobrej drodze do zdania Wink
A w 1 semestrze mialam wiecznie pecha , oprocz jednego zaliczenia ,chociaz nie wiem czy mi szczescie pomoglo Wink
Juz nie wspominajac o mojej maturze, gdzie wszedzie trafilam na cos czego nie chcialo mi sie uczyc ,badz zmienialam dobra odpowiedz na zla Wink
Wiec jesli chodzi o takie rzeczy szczesciara bym sie zdecydowanie nie nazwala Wink

Ja sama pomysle o sobie jak o bogini jak przetrwam rok 2, szczegolnie 3 semestr ,bo to u mnie bedzie masakra jedna wielka xD xD 6 laborek...

Moze Uniwerek ma inaczej Wink? On ma takie odpaly xD A napewno patrzylas na naukowe Wink?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Silje
Wyjadacz kartek



Dołączył: 12 Lut 2010
Posty: 4795
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: Toruń

PostWysłany: Śro 8:01, 14 Lip 2010    Temat postu:

U mnie na UMK, stypendium naukowe też można mieć niestety dopiero po pierwszym roku. Sad

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Tetelcia
Mól książkowy



Dołączył: 13 Lip 2010
Posty: 237
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: z Południa

PostWysłany: Śro 11:09, 14 Lip 2010    Temat postu:

Wiecie, przerażają mnie studia. Autentycznie. Już nie chodzi o zakuwanie, ale o kasę jaką się w to wkłada. Idę do 1. LO (profil humanistyczny: roz. polski-historia-wos + łacina) i kuzynka mnie tylko poklepała po ramieniu i powiedziała żebym zaczęła się zastanawiać co po maturze, i żebym to dobrze przemyślała. Znajomi też biadolą na kasę. U nas się nigdy nie przelewało, ale też nie brakowało pieniędzy (no, poza małymi wyjątkami), zawsze jakoś było. Ale nie wiem na ile to "jakoś" wystarczy.
Dziewczyny studiujące/zaczynające studiowanie, to na serio tyle kosztuje, czy po prostu ktoś mnie perfidnie wprowadza w maliny?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zuz@
Złodziejka książek



Dołączył: 24 Cze 2006
Posty: 33075
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 29 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Polanica | Wrocław

PostWysłany: Śro 11:16, 14 Lip 2010    Temat postu:

Zalezy od miasta w jakim studiujesz, to jesli chodzi o mieszkania.
Jak nie idziesz na prywatna uczelnie, tylko na zwykla to nie placisz za nia ,wiec te koszty odpadaja Smile
A reszta idzie na jedzenie, rzeczy do mieszkania itp. Ja czesto z domu jedzenie przywoze ,wiec nie wydaje az tyle na miejscu Smile Chociaz jestem bardzo rozrzutna ,wiec troche kasy mi idzie ,ale jakbym potrafila i musiala to wydawalabym niewiele Wink
No i imprezy - tutaj trwonie bardzo duzo kasy xD Ale walcze z tym ;]

Wiec ogolnie najdrozej wychodzi mieszkanie , przynajmniej w mopim wypadku. Reszta to juz duuuuzo mneijsze koszty, ktore mozna zminimalizowac.
Nie ma co sie stresowac idac do 1 LO , ja wtedy w ogole nie mylalam o takich rzeczach, maz czas xD


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Tetelcia
Mól książkowy



Dołączył: 13 Lip 2010
Posty: 237
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: z Południa

PostWysłany: Śro 11:58, 14 Lip 2010    Temat postu:

Uf, Bogu dzięki, ze jestem w miarę oszczędna. No, może rozrzutna na książki. Powinnam mieć zakaz wstępu do księgarni bo potrafię wydać całą uzbieraną kasę. Wymogów żołądkowo-odżywczych też nie mam wielkich Razz

Zuza@, wiesz nie stresuję się, tylko po prostu lubię mieć w życiu wszystko zaplanowane na Lux torpeda. Po prostu mam wymarzone wydziały, kierunki (co do jednego nie mam bladego pojęcia na temat studiów na tym kierunku) i zastanawiam się czy finansowo dałabym radę. Nie lubię niespodzianek, idę do 1 LO i chcę wyznaczyć sobie cel - co robić po maturze - i dążyć do niego. Co jak co, ale w sprawach przyszłości jestem stała i niezmienna.

Co do miasta, myślę o Krakowie, ale zobaczymy Wink


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
lilo14
Mól książkowy



Dołączył: 24 Sty 2009
Posty: 173
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: z kądś....

PostWysłany: Śro 16:37, 14 Lip 2010    Temat postu:

Tetelcia, gdy przeczytałam twoją wypowiedź to usłyszałam po prostu siebie (z jednym wyjątkiem - ja idę do kl. lingwistycznej). Masz zapewne wielkie ambicje? Cóż fajnie, że się spotyka ludzi, którzy mają jakiś cel w życiu i do niego dążą.
Oh, Kraków, dla mnie za daleko, ale Gdańsk - moje marzenie (może być również Wrocław).
Właśnie teraz gdy po raz pierwszy, właściwie musiałam zadecydować o mojej przyszłości dręczy mnie dylemat tego, czy po studiach typowo humanistycznych* znajdę pracę? Tyle słyszę, że humaniści nie mają w ogóle miejsca na rynkach pracy. Co o tym myślicie?

*chcę iść na filologię angielską.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zuz@
Złodziejka książek



Dołączył: 24 Cze 2006
Posty: 33075
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 29 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Polanica | Wrocław

PostWysłany: Śro 16:48, 14 Lip 2010    Temat postu:

W 1 LO tez mialam wielkie plany ,co do przyszlosci ,ale w klasie maturalnej calkowicie sie zmienily i wszystko przerocilam do gory nogami xD

co do studii humanistycznych to wiele zalezy jakie, i jak Ci na nich idzie chyba. Wiekszy jest popyt na inzynierow, bo tych mamy malo, a czesc wyjezdza. Chociaz ja po moich studiach tez bede miala duzy porboem z praca ,a sa techniczne ,wiec wcale nie jest tak ,ze po humanistycznych zawsze jest gorzej Smile
Duzo osob idzie na studia humanistyczne ,bo nie jest scislowcami ,co nie oznacza ,ze sa humanistami Wink Przez to mamy tyle osob po takowych studiach Smile


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Tetelcia
Mól książkowy



Dołączył: 13 Lip 2010
Posty: 237
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: z Południa

PostWysłany: Śro 17:04, 14 Lip 2010    Temat postu:

Droga Lilo14, teraz ja słyszę siebie Smile Nie mam co prawda “wielkich” ambicji, nazwałabym je dużymi. Chcę się po prostu wyrwać z mojego środowiska, pokazać na co mnie stać.

Humaniści? Wiem co to za “ból” bo wszyscy mi mówią wprost “Humaniści są niepotrzebni, potrzebni nam lekarze, architekci, inżynierowie”. Zuz@ ma rację, zależy jakie to studia i jakie będziesz miała wyniki. Poza tym ciężko mi się wypowiadać. Wszystko zależy od ciebie, od tego ile wkładasz z siebie w studia. Im lepsze wyniki tym lepsza przyszłość, przynajmniej tak mnie się wydaje.

Oj tak, nieścisłowcy i niehumaniści to zgroza. U nas większość poszła na humana do LO tylko dlatego, ze łatwo się dostać, a “głupio byłoby nie dostać się do liceum, nie?” - wypowiedź mojej koleżanki :/

Osobiście mam na oku takie kierunki jak:
* Historia/judaistyka - od zawsze mam smykałkę do historii, daty mi nie straszne, królów bardzo lubię. Judaistyka to moje zainteresowanie od 3 lat. To moje pasje Smile
* Dziennikarstwo - raz ku zgrozie mamy chciałam zostać korespondentem wojennym Razz
* Nauki Polityczne i Stosunki Międzynarodowe - szykując pracę konkursową z Wosu odkryłam, że polityka polska i międzynarodowa wcale nie jest tak nudna jak na lekcjach. Ba! Zainteresowała mnie nawet Wink

Co sądzicie o takich kierunkach?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Angie
Zatracona w świecie książek



Dołączył: 26 Kwi 2008
Posty: 3694
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: WrocLove <3

PostWysłany: Śro 17:43, 14 Lip 2010    Temat postu:

Tak, w 1 LO to nie masz co się martwic, możesz marzyc i zastanawiać się, ale założę się, że Ci się odmieni. Albo dojdą inne propozycje i będziesz się jeszcze więcej zastanawiać.
Tetelcia co do kierunków, które wymieniłaś to wydaje mi się, że najlepsze byłoby studiowanie dziennikarstwa, aczkolwiek i tak musisz zobaczyć dopiero w LO, jak np. będziesz się czuła ucząc historii i polskiego. Bo te przedmioty inaczej wyglądają w gim a inaczej w LO. Przynajmniej w moim LO wyglądało inaczej, bo bardzo duży nacisk był na polski, chociaż byłam w matfizie. Wink
Jednak co do dziennikarstwa, to o zgrozo, ciekawe to. U mnie dużo znajomych chciało iść na dziennikarstwo, aby komentować sprawy sportowe i pisać relacje z nich. Haha. xD
lilo14 teraz na rynku pracy jest największe zaporzebowanie na osoby takie jak inżynierzy, budowlańce, mechanicy, etc. Oczywiście kierunki typowo ekonomiczne według mnie też mają zapotrzebowanie, szczególnie, że ten kryzys spowodował poszukiwanie osób wykwalifikowanych ekonomicznie. Co do humana takiego typowego to zawsze sądziłam, że bardzo przyszłościowe to nie jest. To znaczy jeśli chodzi o filologię to ja bym pewnie poszła na tłumacza przysięgłego, co zamierzam zrobić na filologii germańskiej na następnym kierunku. ^^

Zuu, tak dokłądnie czytałam i tam pisze po drugim roku i tak chodzi o naukowe. Wink


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Angie dnia Śro 17:51, 14 Lip 2010, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
lilo14
Mól książkowy



Dołączył: 24 Sty 2009
Posty: 173
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: z kądś....

PostWysłany: Czw 20:09, 15 Lip 2010    Temat postu:

Właśnie zastanawiam się czy aby nie studiować dwóch kierunków naraz. Wiem, mam wiele czasu, mogę tysiąc razy zmieniać moje plany, ale tak wstępnie chyba byłby to dobry pomysł. Oczywiście z pewnością jest ciężko utrzymać się na jednym kierunku a co dopiero na dwóch, ale warto spróbować. Z tego, co wiem, to drugi kierunek można rozpocząć dopiero po ukończeniu pierwszego roku na pierwszych studiach, więc pewnie będę wiedziała, czy dam radę jeszcze z drugim kierunkiem. Ten drugi kierunek to albo Ekonomia albo informatyka. Myślę, że wtedy będę miała lepsze perspektywy pracy:)

Tetelcia- u mnie jest podobnie z tym wyrwaniem ze środowiska. No i po prostu pewnie tak jak ty, chcę sobie udowodnić, że jestem coś warta (nie licząc tego, że pewnie wiele osób będzie miała nieszczęśliwą minę kiedy usłyszą o moim sukcesie). Poza tym nauka jest dla mnie przyszłością, nie widzę siebie bez niej.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
sujeczka
Adminka



Dołączył: 25 Cze 2005
Posty: 25915
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 27 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 22:44, 15 Lip 2010    Temat postu:

Silje, Zu - nie wiem, czy będę mieć to stypendium Razz Okaże się pewnie we wrześniu, ale nie powiem fajnie by było xD Zawsze więcej kasy na kochane książeczki xD

Ach, jak mnie cieszy fakt, że wakacje są do października! Very Happy


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
pestka
Serwująca literki



Dołączył: 05 Lip 2010
Posty: 2416
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Poznań

PostWysłany: Pią 22:35, 16 Lip 2010    Temat postu:

Wam to dobrze Very Happy Do października w domu.. mnie pociesza tylko jeden fakt: za rok ja będę miała najdłuższe wakacje w swoim życiu- cały czerwiec,lipiec, sierpień no i wrzesień Very Happy

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Angie
Zatracona w świecie książek



Dołączył: 26 Kwi 2008
Posty: 3694
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: WrocLove <3

PostWysłany: Pon 10:53, 19 Lip 2010    Temat postu:

pestka napisał:
Wam to dobrze Very Happy Do października w domu.. mnie pociesza tylko jeden fakt: za rok ja będę miała najdłuższe wakacje w swoim życiu- cały czerwiec,lipiec, sierpień no i wrzesień Very Happy


Tak, to jest super pocieszenie przy tym, że po wakacjach znów zaczynasz naukę na wyższym poziomie. xD
Ach, no i te załatwiania mieszkania może dobijać - tutaj również dziękuję, że te wakacje są takie dłuuuugie. xD


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Violet
Ciekawski umysł



Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 1411
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 11:17, 19 Lip 2010    Temat postu:

Hehe wiecie co, nawet za dlugie wakacje bywaja koszmarnie meczace!
Od matury siedze w domu, a to juz dobre 4 lata ;]... A najlepszy okres był wtedy, jak przez pol roku pracowałam Very Happy

Ja czekam na papiery ze szkoly, ze mnie przyjeli itp, itd... Przeraza mnie sam fakt, ze bede musiala jezdzic do poznania prawie co weekend :-/... Jezu jedyny ja tak poznania niecierpie... W ogole niecierpie duzych miast!


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Angie
Zatracona w świecie książek



Dołączył: 26 Kwi 2008
Posty: 3694
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: WrocLove <3

PostWysłany: Pon 11:45, 19 Lip 2010    Temat postu:

No to pięknie Violet Very Happy
A czemu nie lubisz dużych miast? Mnie tam zachwyca Wro. Nie lubię Częstochowy, bo mnie tak jakoś... no nie wiem czy odstrasza, ale mi się nie podoba. Za to jak przyjechałam pierwszy raz do Wrocławia - poczułam się super. Bardzo mi się spodobał i nie przerażał tak bardzo jak myślałam. Kraków również bardzo lubię. Raz się już zgubiłam, więc sądzę, że tam to już nic mi nie jest straszne. Wink
Violet no i jaki kierunek podejmujesz? ;>


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Violet
Ciekawski umysł



Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 1411
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 12:00, 19 Lip 2010    Temat postu:

Nie lubie, bo sa za duze!
Pełno aut, ludzie sie wiecznie gdzieś spiesza, mega hałas. Przeraza mnie sam fakt, że na moja uczelnie bede musiala jechac dobre pol h tramwajem Neutral... A mój zmysł orientacji jest tragiczny Neutral... Poznań to dla mnie czarna magia! Jezu chryste bywam w tym miescie od wielu lat, a do tej pory zalezy z kim sie spotykam, to kazda osoba wybiera inna droge na Stary Rynek... I ostatecznie sama ni cholery bym tam nie trafila, nie robiac z siebie blazna przy okazji ;]

U mnie, wszedzie moge dojsc na piechote, i nie zajmuje mi to poł dnia. Znam każdy sklepik, każdą sprzedawczynie w nim. Gdzie nie wejde, to moge obie posiedzieć na ploteczkach. Jedno jezioro mam 10 minut drogi od domu, do dwóch kolejnych jest jakies 30 minut spacerkiem... Las...

Kierunek pedagogika ze specjalnoscia logopedia. O ile moja specjalizacje otworza, bo z tym to zawsze bywa do du**... Ostatecznie pewnie skoncze na pedagogice wczesnoszkolnej i pociagne dalej rodzinna tradycje i bede meczyla dzieciary w klasach 1 -3 :]


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Angie
Zatracona w świecie książek



Dołączył: 26 Kwi 2008
Posty: 3694
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: WrocLove <3

PostWysłany: Pon 12:31, 19 Lip 2010    Temat postu:

O, pedagogika Very Happy
Super. Ja najprawdopodobniej będę mieszkała z trzema dziewczynami z pedagogiki wczesnoszkolnej xD No i moja przyjaciółka poszła na pedagogikę, ale nie wiem jaką chce specjalność - wciąż mi wypada z głowy. Very Happy

No to ja mam całkiem niezłą orientację, bo póki co, wydaje mi się, że znam już centrum Wro i okolice Rynku. xD Ale wiele jeszcze przede mną. Ale po prostu jestem nastawiona pozytywnie i chcę poznać coś większego od tej mojej Czwy i Kck. xD

Przeraża mnie tylko mój ograniczony budżet - nigdy mnie to nie spotkało i będę sama zarządzać finansami, nie tylko swoimi, ale też na uczelni - super Very Happy


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Violet
Ciekawski umysł



Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 1411
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 12:41, 19 Lip 2010    Temat postu:

Ja mimo wszystko na dzienne w innym miescie bym sie nie brala...
Sumienie by mnie zrzarło, że zeruje na rodzicach, mogąc pracować samej i studiować zaocznie...

Mialam studiowac dziennie, ale tylko 25 km od mojego miasta, wiec w gre wchodzil by tylko bilet miesieczny, bez noclegu i wyzywniania. A tak gdzies dalej? Wynajem mieszkania/stancja/akademik, wyzywienie i wszystkie inne wdatki w wiekszosci na glowie rodziców... Nie nie nie... Nawet jak by mi kiedys proponowali, nigdy bym sie nie zgodzila na takie nadwyrezanie rodzinnego budzetu


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Forum o książkach nie tylko dla nastolatek Strona Główna -> Szkoła Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 18, 19, 20 ... 46, 47, 48  Następny
Strona 19 z 48

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB
Appalachia Theme © 2002 Droshi's Island